Tina Turbina

Georgia On My Mind  de la Serve de la Chapelle d’Alexandre , ciężko powiedzieć że od niej wszystko się zaczęło, bo pierwszy był Argutek. Natomiast cała linia naszej hodowli to już Georgii zasługa. Teraz ta Pani już jest babcią….taką babcią jak Tina …Turbina 🙂

barbet Tina Turbina

ILA i puller

Jest taka zabawka zwana Pullerem (to fioletowe kółko). Dla naszych kudłaczy wręcz idealna – lata daleko, odbija się w nieprzewidywalny sposób…no i jak któryś ją złapie to duża część wystaje i zawsze jakiś drobny cwaniak (czyt. ILA) może ją przechwycić :). Oczywiście inne zastosowanie dla puller’a znalazł nasz osobisty komediant czyli Gucio. Otóż ten łebski gość podnosi pullera z ziemi zawsze w taki sposób, że najpierw do środka włoży łapę, gdy podnosi w pysku pullera jednocześnie przednia łapa idzie w górę. Wczoraj mu się to tak podobało, że powtarzał sztuczkę kilka razy 🙂

barbet ILA i puller

ILA w(?) pullerze

Tobiasz i Argo zapraszają na film

W oczekiwaniu na królewnę i jej cieczkę (tak my też już nie możemy się doczekać ). .. wczoraj udało nam się nagrać taki film. To jest generalnie prawie codzienna sytuacja u Wierciłap 😉 . Psiaki i nasz Tobiasz dorastają w pełnej przyjaźni a ta dwójka akurat najbardziej przypadła sobie to gustu. Lata róźnicy (Argo – 7 lat, Tobiasz – 1 rok) a zobaczcie jak się ze sobą dogadują przyjaciele (grissini krąży w obie strony).

PS, zapraszamy na Wierciłapowy Facebook, tam też się trochę dzieje.