Z kamerą wśród…Barbetów

barbet Z kamerą wśród...Barbetów

To nie ja, ten brązowy mi się tu podłożył pod zdjęcie !!!

Reporterska odwaga, mocny sprzęt i wizyta tam, gdzie nie obowiązują żadne zasady. Tam gdzie trzeba mieć oczy z tyłu głowy, tam gdzie za dnia wcale nie jest bezpieczniej niż w nocy, tam gdzie nieskoordynowane podrygi przeciwnika okazują, się być zabójczą strategią mającą na celu ugryźć Cię … w palec u nogi. Piekło na ziemi czyli kojec szczeniaków.