Barbet – Historia

barbet Barbet - Historia

Barbet – historia rasy

Pojawienie się psów w typie barbeta (średniej budowy o obfitej, gęstej sierści) w Europie oparte jest na domysłach. Jedna z teorii głosi, że psy tego typu rozprzestrzeniły się na obszarach północnej Afryki i bliskim wschodzie, towarzysząc koczowniczym plemionom przemieszczającym się wzdłuż wybrzeża morza Śródziemnego. Świadectwem tego są liczne zachowane wizerunki tych psów pozwalające prześledzić ich powolną ewolucję i migrację. Psa w typie „barbeta” miał podarować Cezar – Kleopatrze. Wraz z Arabskimi podbojami, psy te na stałe zadomowiły się na olbrzymich terenach północnej Afryki aż po wybrzeża Atlantyku, będąc nieocenionymi towarzyszami myśliwych i pasterzy. W 711 roku naszej ery Arabowie pod wodzą Tarika przepłynęli cieśninę Gibraltarską (Gibra al Tarik – góra Tarika) i rozpoczęli błyskawiczny podbój Iberii, by do 730 roku zająć cały półwysep i znaczną część królestwa Franków (m.in. Andaluzję). Oczywiście wraz z wojownikami pojawili się ich nieodłączni towarzysze – psy. Arabska inwazja została powstrzymana dopiero w 732 roku, kiedy Karol Młot zadał im klęskę w bitwie pod Poitiers, a duża grupa psów padła łupem zwycięzcy. Podobną wskazówkę daje nam historia Hiszpańskiego Psa Dowodnego, który przez wiele lat zwany był „psem tureckim”.  W ten właśnie sposób psy w typie barbeta miały zadomowić się we Francji a następnie rozprzestrzeniając się po Europie i krzyżując się z innymi psami dały początek innym rasom. Inna teoria zakłada, że psy dotarły do Europy poprzez Azję (stąd węgierski Puli).

barbet Barbet - HistoriaNazwa barbet pochodzi od francuskiego słowa „barbe” oznaczającego brodę, bądź – choć to znacznie mniej popularna teoria – od słowa „barbarie” oznaczającego barbarzyńcę, co miałoby potwierdzać pochodzenie psów z Afryki. W średniowieczu psy te cieszyły się szczególnym uznaniem a posiadanie psa tego rodzaju było oznaką prestiżu i wysokiej pozycji społecznej – w Aix przed wybudowaną w XII wieku świątynią, znajduję się pomnik Św. Marcina w towarzystwie… psa o dość charakterystycznym wyglądzie, na freskach we Florenckiej Bazylice autorstwa Benozzo Guzzol, pies towarzyszy procesji. Zawsze jest to pies „wełnisty, średniej budowy” i co szczególnie istotne – wyraźnie odróżniający się od innych ówczesnych psów.  W 1570 roku dr Johannes Caius, będący osobistym lekarzem królowej Elżbiety, podjął pierwszą próbę sklasyfikowania ras i w swoim „De Canibus Britannicus” do grupy psów polujących i tropiących zaliczył: setera, spaniela wodnego i psa dowodnego. Samego psa określił jako „wyjątkowo użytecznego i skorego do zabawy” a nadany mu przydomek „Mud Dog” tłumaczył tym, że pies uwielbia przebywać w zabłoconych i podmokłych terenach. Wielkim pasjonatem barbetów/pudli był uwielbiający polowania Król Francji Henryk IV. W roku 1587 dama dworu Corisande zaczepiona w kościele przez Pana de Bellieure – kanclerza Marii Medycejskiej usłyszała, że przyszła do świątyni w towarzystwie „głupca, małpy i barbeta”. W 1621 Gerwazjusz Markham w swojej „Sztuce Tropienia” wspomina o psie dowodnym „tak popularnym, iż opisywanie go jest zbędne”. Psy te dały również źródło francuskiemu powiedzeniu „être crotté comme un barbet„, oznaczającemu nic innego jak bycie bardzo, bardzo zabłoconym. W XVIII o barbetach pisał Linneusz nazywając je Canis aquaticus major czyli Większym Psem Wodnym. W napisanej w 1750 roku „Historii Naturalnej” autorstwa Hrabiego George Louis Buffona w widnieje graficzne przedstawienie tzw. dużego barbeta („le grand barbet”). W wielu książkach z tego okresu można odnaleźć ryciny przedstawiające psy o ogólnej nazwie „barbet” raz są to duże psy jak ten u Buffona, innym razem malutkie psy salonowe.

Barbet a barbet?

„Barbetami” określano we Francji przez stulecia psy o długim gęstym włosie i obfitej brodzie, dodawano do tego przymiotniki takie jak „grand” (duży) czy „petit” (mały), zdrabniano „barbichon” (skrócony potem do bichon), była to nazwa ogólna nadana określonej grupie psów (a jeszcze nie rasie).  Sprawa komplikuje się tym bardziej, że w pozostałych krajach Europy ten typ psa był nazywany pudlem. Do czasu wykształcenia się ras (również stworzenia standardów i klubów kynologicznych nadzorujących hodowlę) w drugiej połowie XIX wieku, „barbet” i „pudel” oznaczały ten sam rodzaj/typ psa. Ten dawny barbet bliżej miał do dzisiejszego Pudla niż Barbeta. Dopiero koniec XIX wieku przyniósł wykształcenie i uformowanie się poszczególnych ras z grupy psów potocznie zwanych we Francji barbetami, a w reszcie Europy pudlami.  Dopiero od mniej więcej  drugiej połowy XIX wieku możemy mówić o  Barbecie  jako rasie ukształtowanej, takiej jaką z mniejszymi lub większymi zmianami znamy dzisiaj.  Wcześniejszy „barbet” to nazwa ogólna, nie określająca jednej rasy psów.

Griffon Barbet

barbet Barbet - Historia

Pierwszy odnotowany wpis Barbet do księgi rodowodowej – Perette II chienne griffon barbet francais

Koniec XIX wieku był okresem kluczowym dla rozwoju  ras francuskich. Wtedy to z grupy psów ogólnie zwanych barbetami/pudlami (więcej na temat rozróżnienia barbeta/pudla od Barbeta – Barbet History Project), zaczęły wyłaniać się w wyniku selekcji hodowlanej kolejne, już jednolite morfologicznie rasy psów. Najwcześniej bo już w połowie wieku pojawiły się Pudle (Barbet więc nie jest przodkiem tej rasy, a jego historia nie jest wcale „starożytna”) w znanej nam już do dziś formie, potem przyszła kolej na wyżła Khortalsa, potem Bouleta, wreszcie na szerokie wody kynologii wypłynął Barbet już jako uformowana rasa.  Pierwsza wzmianka co do której możemy być pewni, że dotyczy rasy pochodzi z 1884 roku, z francuskiej gazety „Le Chenil”, w tymże roku do tzw. „Kontynentalnej księgi rodowodowej” wpisana została jako „chienne griffon barbet francais” – Perette II . I ta cezura czasowa wyznacza moment od którego możemy mówić już o Barbecie jako odrębnej rasie.

barbet Barbet - Historia

Pre-standard – kryteria oceny Barbeta z 1886

Już rok później Barbety Thug i Plock otrzymują nagrody na wystawie w Paryżu. W 1886 roku pojawia się na łamach prasy pierwszy „pre-standard” rasy, krótki zbiór wyznaczników w/g których powinno się oceniać Barbeta. Standard ten został napisany i opisywał psa w typie Gryfona nie mającego nic wspólnego z Pudlem. Historia rasy na przełomie wieków to niezwykle ciekawy temat, aczkolwiek do niedawna prawie nieznany. Hodowcy psów w typie pudla, niechętnie przyjmują do wiadomości, że między historyczną ryciną z 1750 roku, na której się wzorują, a współczesnym Barbetem, który ich zdaniem jest niczym innym niż  naturalną chronologicznie modyfikacja Pudla istnieje rozdział w historii rasy pod tytułem Gryffon Barbet. Gryfon (franc. Griffon) to typ psa myśliwskiego, którego warunki fizyczne umożliwiają pracę w trudnych warunkach. Na przełomie wieków do tej grupy psów zaliczano m.in. Gryfona Khortalsa, Gryfona Bouleta, Gryfona z Bresse czy Gryfona a poil Laineux (o wełnistej sierści). Również Barbet dość często zaliczany był do Gryffonów, badź był wraz z nimi wystawiany w jednej grupie psów. Wszystkie te rasy były do siebie mniej lub bardziej zbliżone (bądź z racji krzyżówek bądź podobnego pochodzenia). Niestety przełom wieków przyniósł ogromne zainteresowanie znakomitymi rasami angielskimi, nawet we francuskiej prasie kynologicznej tego okresu np. „Le Chenil”, widać było (czy to z ogłoszeń o miotach, czy wystawach, czy wreszcie wpisach do ksiąg rodowodowych), że napływ psów zza kanału La Manche był gigantyczny. Takiej konkurencji dopiero kształtujące się rasy Gryfonów nie były w stanie wytrzymać. Przetrwać udało się jedynie Gryfonowi Khortalsa i Barbetowi. Do mniej więcej połowy lat dwudziestych XIX wieku, brakuje źródeł co do zorganizowanej pracy hodowlanej. Pojawiają się wzmianki o miotach, czy sukcesach wystawowych (np.w „Le Figaro” z 17 listopada 1936) ale ponieważ psy w tym czasie często nie posiadały przydomków hodowlanych, połączenie tych źródeł jest bardzo trudne.

Jedno z XIX-wiecznych źródeł poświęconych psom myśliwskim tak opisywało Barbety:

1891 – Les races françaises de chiens d’arrêt – J. de Connick, ilustracje P.Mahler

barbet Barbet - Historia

Barbet z „Les races françaises de chiens d’arrêt” – J. de Connick, ilustracje P.Mahler (Barbet ten prawdopodobnie nazywał sie PATAVEAU, należał do p. Deville mieszkającego w Paryżu)

Barbet to odmiana Gryffona (wyżła) z wełnistą i kędzierzawą okrywą, jest podobnie zbudowany ale jego kształt jest bardziej pospolity. Jego głowa  jest okrągła, brwi zakrywają oczy, kufa jest krótsza, kończyny duże i  ciężkie, łapa okrągła i szeroka. Spotykany w dowolnych kolorach.  Do tej  pory używano nazwy Barbet dla określenia wszystkich Gryfonów (a więc w tych czasach np. Bouleta czy Khortalsa), jednakże daję ten opis by odróżnić go od innych długowłosych Gryfonów, jako że Barbet nie może być uznany wyłączanie za psa wystawiającego (prawdopodobnie w znaczeniu psa, który wykonuje stójkę). Z pewnością Barbety mogą polować i wystawiać zwierzynę na równinach, ale to w drodze wyjątku. Widziałem Beagle czy Bassety wystawiające, ale nikt nie uznaje tych ras psów jako wystawiających.

Barbet jest królem polowania w innym terenie – na mokradłach, zdumiewa swoją odpornością na zimno, znakomicie aportuje postrzałki czy kaczki z lodowatej wody. Jego gruba i obfita szata, nie sprawdza się w lesie czy na równinach, gdzie zaczepia o gęstą roślinność.

Rasa ta, jeśli można mówić o rasie, jest rzadka i nie występuje w Belgii czy Holandii. Pan Megnin w swojej nowej książce na temat ras psów, wspomina o Pilocie, Barbecie należącym do M.Coste – a to co właściciel powiedział o swoim psie: „Jak jego przodkowie tak i Pilote uwielbia wodę. Woda i tylko woda czy to ciepły sierpień, czy zimny grudzień, kąpiel to dla niego największa przyjemność. Wydaje mi się, że na suchym terenie on by był smutny, dlatego nigdy go tam nie zabieram. Mokradło to jego teren i dom zarazem. Często wracałem z nim z polowania, gdy jego sierść była już skuta lodem, nigdy nie wyglądał na niezadowolonego z tego powodu, nawet przez sekundę. Często w najcięższe zimy, gdy temperatura spadała do 18 lub 19 stopni poniżej zera, a wszyscy jego psi koledzy chronili się przed mrozem w słomie, znajdowałem go leżącego na podwórzu, jego nos i łapy były pokryte śniegiem, a on sam cały był oszroniony. Następnego dnia w miejscu gdzie spał widać było ślad śniegu który się na nim rozpuścił i spłynął pod niego. Zastanawiam się czy jakakolwiek inna rasa przejawia taki niezwykły temperament i pogardę dla niskich temperatur. Jaki bezcenny pomocnik myśliwego w ciężkim polowaniu na ptactwo wodne? Daje mu to przyjemność, gdy musi przebrnąć dalej niż jego Pan, wciąż młody a już tak zaciekły

Barbet d’Arret

barbet Barbet - Historia

PILOTE, należacy do p. Coste

Głowa: okrągła, rozwinięte czoło, krótsza kufa ozdobiona opadającymi wąsami
Uszy: długie, płaske, pokryte długim kędzierzawym włosie, bądź strąkami
Oczy: okrągłe, jasne, inteligentne, zakryte całkowicie obfitymi brwiami opadającymi na kufę
Nos: brązowy lub czarny
Szyja: krótka i gruba
Ramię: proste
Klatka piersiowa: szeroka, nie za głęboka
Żebra: zaokrąglone
Kończyna: silna i duża, do samego końca pokryta długim włosem
Łapa: okrągła, szeroka, pokryta włosem
Ogon: uniesiony, na końcu tworzy hak
Umaszczenie: szare, czarne, kawowe, brudno-białe, biało-brązowe itd.
Włos: Długi, wełnisty i kędrzierzawy, często zbity
Wysokość: 45 do 55 cm

Wrażenie ogólne: Zwarty i żywiołowy

barbet Barbet - Historia

Wzmianka prasowa o Barbetach w przededniu II WŚ. Na zdjęciu JASON Mas De La Chapelle

 Pierwsze znane hodowle – de FloiracMas de la Chapelle

11 marca 1935 roku do L.O.F. (Francuska Księga Rodowodowa) wpisany został pierwszy Barbet – Hourie de Floirac. Pochodził on z hodowli M. Le Houelleur’a. Losy tej hodowli są ściśle powiązane z drugą przedwojenną hodowlą Barbetów – Mas de la Chapelle prowadzoną przez dr Charles’a Vincenti (prawie stuletnią księgę hodowlaną miałem okazję przeglądać w czasie pobytu u Elaine Fichter, z tej hodowli wywodziła się słynna Joyeusse zdobywczyni 13 CAC i 5 CACIB ). W hodowli Mas de la Chapelle urodziło się między 35 a 37 rokiem 31 psów, według notatek Philipa Segueli ostatni już nierejestrowany miot czterech szczeniąt urodził się w 38 roku, z hodowli de Floirac brakuje podobnych danych, wiemy tylko o trzech psach o tym przydomku hodowlanym: IF, HOURI i BESSEF. Charakterystyczną cechą tych psów, było łaciate umaszczenie. Wydawało się, że obie rozwijające się prężnie hodowle na trwałe zapewnią rasie przyszłość…

Druga wojna światowa, przyniosła kres wielu hodowlom psów nie tylko Barbetów. Wiele ras nie posiada zapisów hodowlanych z tego okresu, a co oczywiste praca Związków Kynologicznych przez kilka lat była zawieszona, a jednak wiele ras udało się uratować (np. Polskiego Owczarka Nizinnego) odtwarzając i selekcjonując psy „w typie rasy”, które przetrwały na wsi. To samo stało się z Barbetami

barbet Barbet - Historia

dr Vincenti i jego Barbety – lata 30-te ubiegłego wieku (reprodukcja dzięki uprzejmości p.Petre)

Bracia Ayme mieszkali kilkaset metrów od dr. Vincenti w wiosce Mas de la Musique.  Sami posiadali  kilka psów pochodzących z Mas de la Chapelle (prawdopodobnie dostali również ostatnie psy pozostające w hodowli Mas de la Chapelle, kiedy dr Vincenti zakończył hodowlę, jak również poszukiwali na południu Francji psów w typie Barbeta).  W latach pięćdziesiątych w czasie podróży do Portugalii bracia zauważyli psa niezwykle podobnego do Barbeta – Portugalskiego Psa Dowodnego, którego przywieźli ze sobą do Francji w ciężarowce z bydłem. Portugalczyk o imieniu QUESOP był niezbędny do dalszej hodowli, dla uniknięcia wysokiego inbreedu.  W późnych latach sześćdziesiątych Pani Postigo zarejestrowała kilka tych barbetów w SCC a pierwszym z nich był S’Gandar. Wszystkie otrzymały tzw. status ATI (Titre Initial), ponieważ SCC nie posiadała żadnych oficjalnych danych o przodkach tych psów. Na początku lat siedemdziesiątych Pani Postigo podarowała jednego ze swoich barbetów Pani Pêtre (córce dr Vincenti), wydawało się, że Barbet był już na trudnej ale prostej drodze do odrodzenia. Pani Pêtre, na początku lat osiemdziesiątych zarejestrowała hodowlę Barbochos Reiau de Prouvenco. Wszystkie psy z niej pochodzące były rejestrowane w SCC, jeszcze jako Barbet d’Arrêt (w grupie wyżłów, z której dopiero w wyniku nacisków J.C. Hermansa, przeniesiono Barbety do sekcji psów dowodnych).

Dwie linie – Vieux Barbet i Modern Barbet

Niestety w 1977 pojawił się w świecie barbetów Jean Claude Hermans. Z zawodu groomer, pasjonat kynologii, napisał artykuł o pudlach ze włosem układającym się w sznury, które wcześniej zwane były Pudlami Królewskimi.  Stąd już tylko krok dzielił go od zainteresowania się barbetami. Przypadkiem trafił na ogłoszenie o szczeniętach Barbeta dostępnych na południu Francji.  Zaintrygowany ogłoszeniem o szczeniętach rasy, która według niego wymarła prawie sto lat wcześniej (stąd wzięła się późniejsza bezmyślnie powtarzana opowieść o tym, że Barbety wymarły) skontaktował się z hodowcą czyli Panią Pêtre, jednak nigdy jej nie odwiedził i nawet nie obejrzał jej psów. Po tym jak zobaczył jednego Barbeta mieszkającego w Paryżu (a ten nie spełnił jego oczekiwań), Hermans podjął opłakaną decyzję „odtworzenia rasy”. Jak mogło wyglądać odtworzenie rasy, która nie wymarła? Po prostu nie mogło… Ale jeżeli kimś owładnie myśl zapisania się w historii to nie ma rzeczy do których nie jest się w stanie posunąć.

Jego nadrzędną ideą było stworzenie psa odpowiadającego wizerunkowi z Historii Naturalnej Buffon’a, a więc psa sprzed prawie 250 lat, uwidocznionego w jednym tylko miejscu. Cały dorobek hodowców pracujących od 1886 został za jednym zamachem skreślony  jako „nieistniejący”… (Hermans twierdził, że mimo poszukiwań, nigdzie nie natknął się na wzmianki o rasie).   Hermans objechał schroniska położone wokół Paryża, z których zabrał ze sobą dwa psy w typie Barbeta nieznanego pochodzenia  Lynx’a i Serynoire.  Ponieważ z dwóch psów nie da się rozwinąć hodowli, Hermans wystąpił do SCC o pozwolenie na skrzyżowanie swoich „barbetów” z inną rasą, wybór padł oczywiście na pudle. Zgodnie ze swoją teorią o wymarciu Barbetów, rozpoczął hodowanie i krzyżowanie pudli … z pudlami i mieszańcami ze schronisk. Zdarzało się również, do czego sam się przyznał podrzucanie do miotu Pudli z  innych hodowli. Oczywiście wybielanie pracy Hermansa zaczyna się od wmawiania, że skrzyżował on Barbeta z pudlem, to nieprawda Hermans nigdy nie był w posiadaniu Barbeta. Do skrzyżowania linii (a de facto ras) doszło dopiero w 2000 roku, zrobił to zupełnie inny hodowca, który za sprzeciw wobec idei Hermansa, zapłacił publiczną naganą. Oczywiście opór wobec szaleństw Hermansa, nie był wcale znikomy, miał on problemy ze znalezieniem ludzi gotowych do współpracy a Francuski Klub Pudla, również przeciwstawiał się jego metodom.

W 1980 roku, Hermans zdecydował się powołać do życia klub rasy a sam został sędzią by wspomóc swoją „pracę”.  Potrzebował około 50 urodzeń rocznie, by być w stanie samodzielnie kontynuować „odtwarzanie” rasy.  Szukał chętnych gdzie się da, również wśród hodowców innych ras, stąd też wiele hodowli miało w swojej historii tylko jeden miot „barbetów” . Sam Hermans też wyhodował tylko jeden miot. Cel hodowlany był bardzo prosty, psy miały być wysokie i miały mieć włos tak mocno kręcony jak to tylko możliwe. To „dziedzictwo” trwa do dziś, morfologia, zdrowie, charakter jest nieistotny, byleby włos był mocno kręcony a pies był możliwie wysoki (również metody się nie zmieniły – skarga Szwajcarskiego Klubu Barbeta z roku 2009, w której klub domaga wykluczenia Ulysse di Barbochos Reiau de Prouvenco z dalszej hodowli ). Oczywiście w tym czasie we Francji były rejestrowane w LOF  Barbety ze starych linii, chociażby te pani Pêtre, były wreszcie psy nie rejestrowane ale w „typie rasy”, którym znacznie bliżej było do standardu rasy niż tym wyhodowanym przez Hermansa.  Metodycznie do hodowli wprowadzono pudle, a Barbetom w starym typie odmawiano „potwierdzenia”. Standard był zmieniany tak by lepiej pasował do psów produkcji Hermansa a eliminował pozostałe psy np. dotychczasowy maksymalny wzrost stał się w przeciągu 10 lat…minimalnym (a więc krócej niż jedno pokolenie). Do tego warto wspomnieć o dość specyficznym procesie uzyskiwania uprawnień hodowlanych we Francji, bowiem tam każdy pies w wieku dorosłym musi przejść tzw. „confirmation”, czyli zostać oceniony przez komisję pod kątem odpowiadania standardowi rasy. Jakie mogły być efekty pracy takiej komisji pod kierunkiem Hermansa, działającej na podstawie nowego standardu – łatwo się domyślić. Zdobycie uprawnień hodowlanych przez psy w starym typie stało się praktycznie niemożliwe.

Los  ponownie uśmiechnął się do Barbeta w 1990 roku Rainier T. Georgii z pochodzenia Niemiec i jego towarzyszka życia Inge Fischer przenieśli się do Francji. W tym czasie byli już szanowanymi hodowcami, osiągającymi znakomite rezultaty w hodowli Spanieli Irlandzkich. Zakochali się w Barbecie od pierwszego wejrzenia i zdecydowali się na ratowanie rasy. Ich pierwszym Barbetem był Hercule di Barbochos Reiau de Prouvenco. W ten sposób narodziła się trwająca wiele lat współpraca Pani Pêtre z Georgii i Inge Fischer.  Ta współpraca i jej wspaniałe efekty (psy z hodowli Rainiera Georgii – Poppenspaler’s, zdobywały czempionaty w prawie całej Europie) stanowiły śmiertelne zagrożenie dla tworu Hermansa.  Pierwszym zwycięstwem Hermansa było „wygnanie” psów z hodowli Poppenspaler’s z Francji, Georgii w odpowiedzi zarejestrował swoją hodowlę w Niemczech i kontynuował swoją linię psów, poza zasięgiem wpływów Hermansa.

Helene Petre. Ze wspaniałej hodowla Poppenspaler’s pozostała już niestety jedynie nazwa, od 2004 roku jest już ona prowadzona przez zupełnie inną osobę.

Tak naprawdę od prawie trzydziestu lat sytuacja niewiele się zmieniła i trwa rywalizacja między dwoma frakcjami. Przez cały ten okres klub rasy był właściwie marionetką w rękach swojego twórcy. Nigdy nie służył pomocą hodowcom, którzy chcieli ratować rasę przed zniszczeniem. Dopiero po latach praca hodowców psów w starym typie została doceniona, Pani Pêtre została honorowym członkiem klubu. Bez ich pracy i wysiłku nie byłoby już dziś Barbetów a hodowcy starych linii nie mieliby na czym oprzeć swojej pracy. Przez te lata wielu ludzi zostało zniechęconych przez Hermansa i poddało się w swojej pracy hodowlanej, lub też im psom odmówiono uznania. Przez lata psy dobierane były jedynie według wyglądu (wysokie, sierść mocno kręcona).  Dopiero w ostatnich latach  Jean Claude Hermans został odwołany ze stanowiska prezesa klubu (choć cały czas twierdzi, że wybory sfałszowano), obecnie jest honorowym członkiem…Szwajcarskiego Klubu Barbeta. Mimo całego zła jakie wyrządził rasie nawet dziś są hodowcy, którzy potrafią apelować o szacunek dla jego „pracy”, choć jak sam przyznał pod przykrywką standardu Barbeta stworzył zupełnie nową rasę. Dziś podział ten pozostaje dość wyraźny i rasie występuje dwa typy umownie zwane „Vieux Barbet” (stary typ, rodowody rozpoczynają się od psów rejestrowanych we Francji w latach 60-tych i 70-tych np. nasza Ila) oraz linia tzw. moderne (rodowody to głównie pudle i inne nieznane psy wprowadzane do rasy przez Hermansa – przykład psa ze Szwajcarii) .

barbet Barbet - Historia

Poppenspaler’s Sangria z Rainierem T. Georgii

 Francuskie Psy Dowodne mają niezwykłą przypadłość pojawiania się w sercu wydarzeń, które zmieniają bieg historii. Niestety ta sama historia jest dla nich niezwykle okrutna i psy te wielokrotnie stawały w obliczu zagłady. Wraz z osuszaniem bagien i terenów podmokłych, psy te utraciły swoje naturalne środowisko. Zanik „kultury myśliwskiej” oraz pojawienie się innych bardziej popularnych ras (głównie angielskich, które nie były z racji krótkiego włosa, trudne w utrzymaniu)  spowodował, że ich zalety przestały być cenione a populacja szybko się skurczyła. Pierwszą wojnę światową przetrwało kilkanaście psów. Po drugiej wojnie światowej ocalała już tylko garstka psów na francuskiej farmie Mas de la Chapelle. Jedynie dzięki pracy Rainiera Georgii i pani Petre, stare linie krwi udało się uratować i dziś trwa walka o ty by wykorzystać je dla dobra rasy zdominowanej niestety przez psy w typie moderne.

Więcej źródeł:

frenchwaterdog.org

Dossier: Le Barbet (Vieux Barbet Français)

Le Barbet de Buffon : Petit et Grand 1765

Więcej szczegółów o historii, w tym o liniach i próbach podtrzymania wspaniałej różnorodności tej rasy można przeczytać tutaj.

Wszystkie prawa do powyższego tekstu zastrzeżone  Tomasz Targowski

Comments are closed