barbet

Wybraliśmy…CASPAR BALOU du Pre de Redy

Po wielu bojach wybraliśmy następnego chłopaka dla naszej GEORGII, właśnie wczoraj dostaliśmy już ostatnie wyniki badań (oczu) i po tym jak się okazało, że wybraniec jest zdrów jak ryba, możemy z przyjemnością ogłosić, że został nim CASPAR BALOU du Pre de Redy. CASPAR mieszka na spokojnej i cichej farmie w Alpach (tym razem mamy 1400 km w jedną stronę ;). CASPAR tak jak nasza GEORGIA jest wolny od dyslpazji bioder i łokci oraz ma zdrowe oczy. Więcej informacji – planowany miot “J”.

Poczuj pozytywną energię…

Hej człowieki. Gdziekolwiek jesteście, nieważne w jakim nastroju, przyłóżcie dłoń do monitora/wyświetlacza i przybijcie piątkę z IWO. Zobaczycie, że od razu zrobi się weselej.  

Wiosenny spacer

Korzystając z pięknej słonecznej pogody wybraliśmy się na spacer do parku. Barbety miały okazję rozprostować kości a dziewczyny poćwiczyć w nowej konkurencji pt. “aport synchroniczny”, Argut tradycyjnie bardziej zajęty był swoim wyglądem.  

Lenka

Lenka, jeśli chodzi o nasze maluchy mieszkające w kraju, jest tym który trafił od nas najdalej, bo aż do Zgorzelca. Lenka trafiła do kochającej rodziny, gdzie przewodnikiem po świecie została mopsica o imieniu Nina. Nina w przyjaźń do Barbęciątka (jak to u psów) zainwestowała bezinteresownie, dzieląc z Lenką swoje posłanko (zdjęcie poniżej) i dziś zbiera tego piękne owoce (na zdjęciach wygląda na dumną). Przyjaźń z mopsicą miała kilka etapów-najpierw była mamą zastępczą (nawet szukała mleka) później workiem treningowym na swędzące ząbki, następnie żywym przykładem na to że pies gdy słyszy komendę to ją wykonuje:-) Niekiedy ją tarmosi innym razem czule wylizuje. Na szczęście nie nauczyła się od niej żarłoczności. Gdy Lena je Nina patrzy czy coś nie spada i wtedy cap. Na codzień Lenka lubi robić najbardziej to co Tygrysek z Kubusia Puchatka…czyli brykać. Niewybiegana jak każdy Barbet zaczyna broić. Pewnie po mamie – Georgii, mała ma talent do otwierania różnych rzeczy np. gdy trzeba zaczerpnąc świeżego powietrza, wystarczy nacisnąć kalmkę i wyjść na dwór. Lenka uczy też porządku, dziecięce zabawki pozostawione na ziemi tracą części, żołnierzyki wyglądają jak na wojnie, wóz strażacki jak po ciężkiej akcji ratowniczej, pluszaki tracą nosy a lalki nogi. Podobnie jak nasz ARGO preferuje przebywanie w chłodniejszych miejscach (przy drzwiach) i tak jak ILA lubi spać w łóżku. Na codzień obie panny uważnie śledzą swoją Panią, czekając na sygnał do zabawy.  Niepotwierdzone doniesienia mówią iz mała śpi kiedy jej Pani jest w pracy 😉 W kontakcie z ludźmi jest taktowna i delikatna, inaczej być nie może bowiem Lenka przygotowuje się do pracy z dziećmi w szkole. Wszyscy trzymamy kciuki  !!! PS Lenka to nasza… Isere Wierciłapa 🙂